X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

"Medycyna powinna rozpoznawać problem medyczny w pełnym kontekście człowieka" - wywiad z dr n. med. Konradem Słynarskim

17 stycznia 2021

Słynarski Klinika Chirurgii Kolana to miejsce unikatowe. Stworzone zostało przez wybitnego ortopedę Doktora Konrada Słynarskiego: sławę ortopedii w Polsce oraz za granicą. Powstało w odpowiedzi na potrzeby pacjentów, poszukujących kliniki zajmującej się problemami stawu kolanowego, w sposób całkowicie kompleksowy.  Mieliśmy przyjemność porozmawiać z Doktorem i dowiedzieć się więcej o specyfice tego miejsca.

***

Na wstępie, bardzo dziękujemy, że znalazł Pan czas na udzielenie wywiadu. Proszę przedstawić naszym czytelnikom, skąd wziął się pomysł na Pańską klinikę i jaka jest jej specyfika?

Pomysł na tę klinikę zrodził się z wieloletnich doświadczeń. Zdobywałem je podróżując po całym świecie i odbywając staże, a także współpracując z wieloma renomowanymi klinikami. Zasadniczą ideą, która przyświecała nam w tworzeniu tego miejsca było to, aby był to szpital, który jest przyjazny pacjentom. To bardzo proste stwierdzenie, ale bardzo trudne do zrealizowania w codziennych realiach. Wymagało ono od nas stworzenia miejsca kompletnie od podstaw.

Pracując zarówno nad architekturą, wystrojem, a także dobierając do pracy odpowiednie osoby. Wszyscy wiemy, że szpitale są z reguły miejscami, które przerażają pacjentów i nie zawsze wzbudzają pozytywne uczucia. Z reguły chorzy są traktowani jako bezosobowe jednostki chorobowe. Nie jako osoby, które mają swoje określone potrzeby, godność i oczekiwania w stosunku do poradzenia sobie ze swoim problemem, przy pomocy personelu medycznego.

Centrum naszego szpitala stanowi pacjent i wyraża się to w każdym najdrobniejszym nawet detalu naszej klinki. Poza podejściem do pacjenta zależało nam też na stworzeniu miejsca, które będzie oferowało najlepszą możliwą opiekę medyczną jaką można uzyskać na świecie. Od wielu lat poza pracą w szpitalu prowadzę intensywne badania naukowe w dziedzinie leczenia chrząstki stawowej, więzadeł, łąkotek oraz chorób zwyrodnieniowych, zwłaszcza stawu kolanowego. Dzięki temu możemy zaproponować naszym pacjentom ultranowoczesne terapie, które nie są dostępne w żadnych innych ośrodkach leczniczych.

Jak długo zajęło stworzenie tego miejsca? Zdecydowanie, nie jest to "klasyczna" klinika, czy też szpital..

Na proces tworzenia szpitala składa się wiele etapów. Jedna rzecz to stworzenie miejsca jako przestrzeni fizycznej, a druga to dobór odpowiedniej kadry medycznej, edukacja i rozwój personelu. W związku z czym nie można powiedzieć, abyśmy już byli w tym miejscu, które sobie założyliśmy. Nasz plan zakłada wieloletni rozwój tej placówki. Ponieważ medycyna zmienia się z roku na rok cechuje nas elastyczność rozwoju naszego szpitala.

Zasadnicza budowa kliniki, która jest sercem naszego szpitala zajęła około roku. Zanim jednak podjęliśmy decyzję o budowie, wykonaliśmy bardzo dużą pracę w zakresie ustalenia filozofii szpitala i do niej dopasowaliśmy całą architekturę. Wymagało to od nas wielu podróży, a także studiowania aktualnych trendów w zakresie opieki medycznej na świecie.

Jakie schorzenia Państwo leczycie? Kto może skorzystać z usług Państwa kliniki?

Zgodnie z nazwą kliniki najczęściej zajmujemy się leczeniem schorzeń stawu kolanowego. Uważamy, że stworzenie miejsca dedykowanemu głównie jednej części narządu ruchu pozwala nam na zaoferowanie wszystkich możliwych terapii, jakie są aktualnie dostępne oraz tworzeniu nowych. Wierzymy w to, że medycyna powinna rozpoznawać problem medyczny w pełnym kontekście człowieka. Leczenie natomiast powinno być dobierane na zasadzie bardzo wąskiej specjalizacji po to, aby zapewnić najlepszy dedykowany zespół personelu medycznego, który ma ogromne doświadczenie w problemie, z jakim zgłasza się do nas pacjent oraz odpowiedniej technologii.

Wiemy oczywiście, że wielu z naszych pacjentów ma czasem kilka różnych problemów, dlatego bardzo dobrze radzimy sobie także z innymi chorobami pozostałych stawów np. barku, biodra, stawu skokowego czy kręgosłupa. Bardzo często choroba w jednym stawie wywołuje negatywne skutki w pozostałych częściach narządu ruchu. Dlatego musimy mieć pełen zakres kompetencji w leczeniu wszystkich uszkodzeń narządu ruchu.

Ma Pan ogromne doświadczenie w zakresie praktyki lekarskiej - jak zatem dobiera Pan kadrę pracowniczą?

Myślę, że najważniejszą cechą w doborze pracowników dla naszej placówki była umiejętności i chęć do ciągłej nauki oraz doskonalenia swoich umiejętności. Mam takie samo podejście do siebie, jak do wszystkich pracowników: staramy się w sposób ciągły rozwijać. Przez cały czas blisko współpracujemy ze sobą, rozmawiamy i analizujemy każdego pacjenta w gronie osób zaangażowanych w pracę w naszej klinice.

Czy z powodu pandemii koronawirusa zauważyliście Państwo znaczące zmiany w funkcjonowaniu firmy? Czy pojawiły się nowe możliwości w tym okresie?

Oczywiście, pierwsza fala epidemii wywołała gwałtowny spadek pacjentów leczonych w naszej klinice, co ma przede wszystkim związek z tym, że ogromny procent pacjentów, którzy zgłaszają się do leczenia w naszej klinice przyjeżdża z odległych części Polski, a także z zagranicy. Trudności w podróżowaniu spowodowały utrudniony dostęp do leczenia dla wielu osób. W związku z tym, że od wielu lat prowadzimy leczenie i konsultacje w formie zdalnej, nie było to dla nas nowością i bardzo szybko rozszerzyliśmy ten wariant opieki nad naszymi pacjentami.

Dzisiaj możemy nie tylko udzielać konsultacji online, ale także prowadzić rehabilitację. Wiemy dzisiaj, że rehabilitacja online ma bardzo dużą przyszłość i wielu z pacjentów, zwłaszcza osób starszych, jest w stanie skutecznie kontynuować leczenie rehabilitacyjne w domu, poprzez zdalną opiekę rehabilitanta.

Jakie są Pana prognozy i wizja rozwoju branży rehabilitacyjnej w Polsce na kolejne lata?

W związku z tym, iż jesteśmy świadkami lawinowego wzrostu zachorowań na choroby zwyrodnieniowe u coraz młodszych osób w naszej populacji spodziewamy się, że zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie stale rosło. Kiedyś choroby zwyrodnieniowe stawów były typowe dla osób w 6-7 dekadzie życia. Dzisiaj największy szczyt zachorowań osób dotyczy w 4-5 dekadzie życia.

Schematy leczenia które wypracowaliśmy przez lata w leczeniu zmian zwyrodnieniowych, nie nadają się do leczenia osób młodych i aktywnych fizycznie. Takie osoby nie oczekują tylko i wyłącznie pozbawienia ich bólu, ale przede wszystkim poprawy ich sprawności fizycznej. Dlatego coraz częściej unikamy, jeśli jest to tylko możliwe, leczenia pacjentów przy użyciu endoprotez stawów (wymiana na sztuczne stawy). Staramy się stosować metody, które pozwalają skutecznie leczyć zmiany zwyrodnieniowe, jednocześnie zwiększając poziom aktywności fizycznej pacjenta.

Takie podejście wymaga wyspecjalizowanej i długotrwałej rehabilitacji opartej na stosowaniu nowoczesnych technik oraz narzędzi, których ciągle na szczęście coraz więcej przybywa. Potrafimy coraz częściej wykorzystywać metody biologicznej stymulacji procesów regeneracji narządu ruchu i spodziewamy się dalszego rozwoju tej branży.

Polecamy także:

Bydgoskie Centrum Rehabilitacji leczy pacjentów sprzętem 3D!

x
Zapisz się do newslettera