X
Menu główne
Menu kategorii
facebook

Dwa skierowania na rehabilitację to konieczność odstania w dwóch kolejkach

29 sie 2022
Źródło: rynekzdrowia.pl, prawo.pl

Pacjent mający dwa skierowania na rehabilitację z NFZ, nie może skorzystać z nich w jednym czasie. Na czym dokładnie polega absurd NFZ? Pacjent musi zakończyć rehabilitację, na którą zapisał się na podstawie jednego skierowania, by mógł zapisać się na kolejną rehabilitację zleconą na drugim skierowaniu.

Dwa skierowania na rehabilitację, nawet dotyczące zupełnie innych schorzeń, nie mogą być realizowane w jednym czasie. O ile w przypadku skierowań dotyczących tego samego schorzenia ma to sens i jest uzasadnione, o tyle w sytuacji, gdy w grę wchodzi konieczność rehabilitacji w związku z zupełnie innymi problemami zdrowotnymi, sensu już żadnego nie ma. Pacjent musi finalnie na rehabilitację czekać znacznie dłużej niż gdyby dostał tylko jedno skierowanie.

Dłuższy czas oczekiwania to oczywiście cierpienie pacjenta. Często zmagania z dolegliwościami bólowymi, a przecież już teraz czas oczekiwania na rehabilitację, w przypadkach określanych jako stabilne, bardzo często wynosi niewiele mniej niż rok.

Jeśli zatem, na nieszczęście chorego, potrzebuje on rehabilitować kilka odmiennych przypadłości, musi wybrać, na rehabilitację której z nich wybierze się najpierw. Czeka zatem kilka miesięcy albo i więcej, odbywa rehabilitację i znów staje w kolejce, by jeszcze raz czekać wiele miesięcy na realizację następnego świadczenia rehabilitacyjnego.

Dwa skierowania na rehabilitację to zatem formalny problem i zdecydowanie wydłużony czas oczekiwania pacjenta. Gdy skierowań jest jeszcze więcej, sensownego rozwiązania nie sposób znaleźć. Teoretycznie pacjent może zrezygnować z części zleconych zabiegów, wykorzystać tylko niektóre z nich, które są niezbędne przy danym schorzeniu, aby pozostała pula mogła być wykorzystana na zabiegi związane z innym schorzeniem.

W takiej sytuacji możliwe jest jednoczesne odbywanie rehabilitacji związanej np. z dwoma schorzeniami. Co jednak eliminuje możliwość odbycia jej w pełni, zgodnie z takim planem, jaki został przewidziany i zalecony.

Absurd sytuacji opisał czytelnik, który znalazł się właśnie w takiej sytuacji. Skalę problemu uwidacznia odpowiedź rzecznika NFZ, który zaznaczył jedynie, ile trwa średni czas oczekiwania na rehabilitację w poszczególnych województwach, ale tylko w przypadkach pilnych. Można się zatem domyślać, że w tych określanych jako stabilne, czas oczekiwania jest, niestety, wielokrotnie dłuższy.

O średnich czasach oczekiwania i całej sytuacji można poczytać TUTAJ.

Termin dostosowania do wymogów przez uzdrowiska przesunięty!
Dr Sebastian Rutkowski odbywa staż we włoskim ośrodku naukowym!
HIPOKRATES 2022 – powraca plebiscyt na pracowników roku ochrony zdrowia!
Czwarty Światowy Kongres Fizjoterapii Sportowej IFSPT
x
Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco zapisz się na newsletter